- Kadeci! Dziś zostanie ogłoszony plan egzaminów. Znajdziecie go na każdym ekranie, otrzymacie też własne kopie. Macie czas wolny do zachodu słońca. Nie zapominajcie, że choć zajęcia się skończyły i niedługo opuścicie te ściany, wciąż reprezentujecie Akademię! Nie przynieście nam wstydu!
- Tak jest! – odkrzyknęło kilkaset młodych botów
- Spocznij! Rozejść się!
Wszyscy rozluźnili się, ale pozostali na miejscach. Tradycja nakazywała stać, dopóki oficerowie nie opuszczą placu. Wprawdzie regulamin nic o tym nie wspominał, ale wszyscy kadeci, na znak szacunku, od dawna wiernie jej przestrzegali.
Najpierw starsi oficerowie, potem młodsi. Na końcu pewien napuszony sierżant. Zanim ruszył w stronę budynku, rzucił jeszcze wściekłe spojrzenie na Strongarm. Spokojnie odwróciła się do Vigor'a, który właśnie ją zagadnął.
- Czekaj... Jeszcze nie... Dobra. Teraz możesz. – powiedział Vigor, gdy za Dread’em zamknęły się drzwi.
Strongarm oparła się o niego w ataku śmiechu. Nie ona jedna miała problem z ustaniem na nogach. Połowa studentów turlała się już po posadzce.
- Jak się wyśmiejesz, zapraszam do kantyny. Ja stawiam. – zaproponował bot, którego jeszcze nie poznała – Jestem Slamcrusch.
- Miło mi – uścisnęli sobie dłonie.
Slamcrusch był niewiele mniejszy od Grimlock'a, na jego pancerzu fiolet i czerń układały się w ciekawy wzór. Poprowadził Strongarm i jej grupę do obszernej sali, wypełnionej stołami i stołkami. Zaczęli siadać, ale szybko okazało się, że trzeba przysunąć drugi stół. Slamcrusch przyniósł tacę zastawioną szklankami. Zaraz też zapadła cisza i wszystkie soczewki skierowały się na Strongarm.
- Co? – Zapytała, lekko speszona.
- Czekamy na dalszy ciąg opowieści – wyjaśniła Athena. – Na pewno wiesz, jak Bumblebee i Optimus pokonali tego, jak mu było?
- Steeljaw’a... O jasny złom, na śmierć zapomniałam!
- O czym?
- O Optimusie! Miałam się z nim spotkać! Chce znać sytuację na Ziemi. – dodała, widząc zdziwione spojrzenia. – Wybaczcie.
Odeszła na moment. Koledzy widzieli, jak włącza komunikator i rozmawia, ale nie słyszeli słów.
- Z Optimusem? – spytał po chwili Slamcrusch.
Strongarm wróciła do towarzystwa.
- Mam prawie cały dzień wolny. Optimus będzie miał czas dopiero o szóstej.
- Znasz Optimusa Prime’a? – Slamcrusch nie mógł wyjść z podziwu.
- No... Chyba wszyscy go znają? Nie widziałam bota, który nie kojarzyłby tej postaci.
- Ale ze wszystkich osób tutaj tylko ty dzwonisz sobie do niego, tak po prostu. „Cześć, Optimusie, masz może czas wieczorkiem? Bo ja tak, więc może małe spotanko?”- zażartował Vigor
- Tak do niego nie mówiłam! Nigdy nie zapominam o należnym mu szacunku!
- Wow, spokojnie! – Vigor uniósł ręce, zasłaniając głowę w udawanym strachu – Nic się nie zmieniłaś, nadal niezdrowo cię wkurzać. Lepiej siadaj, napij się i opowiadaj.
Usłuchała.
Optimus wszedł do przedsionka Sali Rady. Przy drzwiach siedział potężnej postury autobot.
- Chciałbym widzieć się z Radą. Czy jest to możliwe?
- Dziś niestety nie, Optimusie Prime.
- W takim razie chcę się umówić na najbliższy możliwy termin.
- Nie jestem w stanie podać panu żadnej konkretnej daty, Optimusie. Rada jest bardzo zajęta w ostatnich dniach.
- Więc przyjdę jutro.
- Tak jest.
Optimus odwrócił się i wyszedł, z trudem hamując złość. Ten autobot nie był niczemu winien. Zapewne mówił tak, jak mu kazano.
Co nie zmienia faktu, że poczuł się zlekceważony.
- Strongarm do Optimusa!
- Zgłaszam się.
- Prosiłeś o raport. Czy będziesz miał dzisiaj czas, byśmy mogli się spotkać?
- Dla przyjaciół zawsze znajdę czas. Czy odpowiada ci godzina szósta?
- Oczywiście.
- Przesyłam ci współrzędne mojego domu.
- Dziękuję. Do zobaczenia.
Ta rozmowa nie sprawiła, że zapomniał o doznanym upokorzeniu, ale odrobinę je złagodziła. Jednak ktoś na tej planecie go potrzebuje.
Transformował się i pojechał do archiwum Kaonu, wypełnić drugi punkt z jego krótkiego planu dnia.
Strongarm z ogromną niechęcią odmówiła wybrania się z Vigor’em i znajomymi na zaplanowaną wcześniej wycieczkę w góry. Niestety, zajęta swoimi obowiązkami w drużynie, lekko zaniedbała naukę. Wprawdzie Bumblebee odpytywał ją czasami, sama też sprawdzała swą wiedzę, ale...
„Bumblebee pewnie powiedziałby, że niepotrzebnie się martwię i że jestem lepiej przygotowana niż ktokolwiek. A Optimus? Co powiedziałby mi Optimus?”
Rozważając to pytanie weszła do czytelni. Skinęła głową pracownikom i podeszła do jednego z nich.
- Witam, kadetko. W czym mogę pomóc?
- Potrzebny mi tylko jakiś aktualny cybertroniański kodeks drogowy, kodeks karny i kodeks wykroczeń.
- Usiądź przy stoliku numer trzy. Za chwilę przyniosę te pozycje.
- Dziękuję.
Usiadła we wskazanym miejscu. Po chwili bot podszedł i podał jej nośnik danych. Podłączyła go do gniazda w stoliku i na blacie wyświetlił się tekst. Wyświetliła z projektora w nadgarstku swoje notatki i zaczęła porównywać je z tym co czytała i nanosić poprawki.
Optimus pochłonięty szukaniem informacji zapomniał o upływie czasu. Dopiero bot zamykający archiwum uświadomił mu, która jest godzina. Teraz pędził ulicami Kaon City znacznie szybciej niż zazwyczaj.
"Spokojnie! - zbeształ sam siebie, gdy zarzuciło gonja zakręcie - Na pewno wróciła już do siebie. Nikt nie będzie czekał pół godziny!"
Zawsze denerwowało go, gdy inne boty spóźniały się na spotkania. Gdy zdarzało się to jemu, wściekał się podwójnie.
Zatrzymał się tak gwałtownie, że spod jego opon uniosły się kłęby dymu. Był już przed swoim domem. A przed drzwiami stała Strongarm. Na jego widok uśmiechnęła się szeroko i stanęła na baczność.
Transformował się.
- Wybacz mi, Strongarm. Byłem w archiwum i straciłem poczucie czasu. Wiem, że to słabe usprawiedliwienie.
- Nie musisz mi się przecież tłumaczyć – weszli do środka – Poza tym... Byłam dziś w Czytelni akademickiej. Zajęłam się nauką i dopiero gdy zamykali czytelnię, przypomniałam sobie o naszym spotkaniu. Byłam pewna, że mnie zrugasz za spóźnienie. Przyjechałam dosłownie minutę przed tobą i to tylko dlatego, że miałam bliżej.
Optimus nie zdołał powstrzymać uśmiechu.
- Spóźnienia są dowodem braku szacunku dla drugiej osoby. Więc wygląda na to, że nie szanujemy się nawzajem. Myślę, że puścimy to w niepamięć.
- Zgadzam się całkowicie.
- Zapraszam – wskazał ręką salon – Rozgość się, za chwilę przyjdę.
W swoim pokoju zostawił dysk z danymi, przyniesiony z archiwum. Przeszedł z powrotem do sieni i odłożył broń na jej stałe miejsce.
Strongarm weszła do salonu, ciesząc się, że akurat jest sama. Na myśl, że odwiedza Optimusa Prime’a w jego własnym domu zakręciły jej się krople oleju w soczewkach. Opanowała się i rozejrzała wkoło.
Pod ścianami stały półki. Jedna była zajęta przez puszki, na innej stało parę wyświetlaczy hologramów. Nie bez wzruszenia rozpoznała na jednym Bumblebee. Poszukała wzrokiem jakiegoś siedzenia i zamarła.
Jeden stołek stał niedaleko drzwi. Tuż obok niewysokiego stolika. Blisko półki z puszkami. Pozostałe stały rzędem pod ścianą. Pokryte grubą warstwą kurzu...
Wyjęła szmatkę, którą zazwyczaj czyściła zbroję i wytarła jeden z nich. Przystawiła je do stołu i odruchowo wytarła drugi i trzeci. Gdy skończyła ze stołkami, przyszedł czas na stolik i półki.
- Strongarm! – w głosie Optimusa słychać było gniew, zaskoczenie i... Wstyd? – Co ty robisz?
- Wybacz, nie chciałam się wtrącać. Pomyślałam, że skoro tu jestem, to ci trochę pomogę. Pewnie masz mało czasu.
„Więcej niż bym chciał” – pomyślał gorzko.
- Nie, to nie dlatego. – zawiesił na moment głos – W ostatnich dniach nie miałem zbyt wielu gości. Przepraszam za mój wybuch. Zaskoczyłaś mnie, a poza tym nie wypada, bym cię wykorzystywał. Siadaj, proszę. Opowiedz mi, co się dzieje teraz na Ziemi? Dawno nie miałem wieści od Bumblebee.
Otworzył puszkę i podał jej.
- Dziękuję. Na Ziemi wszystko w porządku. Mieliśmy kilka drobnych starć z decepticonami, ale nie były to zorganizowane grupy. Poza tym udało nam się zabezpieczyć parę cybertroniańskich pozostałości, zapewne po waszym pierwszym pobycie tam.
- Czyli, mówiąc językiem Sideswipe’a – nudy?
Strongarm nie od razu odpowiedziała. By pokryć zmieszanie, napiła się oleju. Dopiero po chwili wydobyła z siebie głos.
- Tak. Straszne nudy.
- Nie chciałem cię urazić.
- Nie uraziłeś. Tylko... Nieważne. Chcesz usłyszeć wszystko ze szczegółami?
- Opowiadaj.
Krótki, ale super!
OdpowiedzUsuńCzekam na Bee i Prime razem w akcji!
Poooczeeekaaasz. Cała sesja egzaminacyjna przed nami.
UsuńFoch z przytupem XD
Usuń